Świata stan psychiczny
Blog > Komentarze do wpisu
Oraju, mam czytelników!
o, raju... nie sadziłam, ze sie jakowis znajdą. znaleźli się i miło mi było przeczytac, ze czytają. usmiech dla nich.

Własciwie weszłam tu po to, zeby zlikwidowac blog. przewroty w zyciu osobistym sprawiły, ze nie wiem, czy wyjadę. koszmar samotnego pobytu w obcym kraju juz przerabiałam. i nie chcę wiecej. ale, jak mawiała moja przyjaciółka ze studiów: "you never know".

gwoli uzupełnienia:
francuz zadzwonił. pogawędzilismy o tym i owym, o pogodzie w polsce i w paryzu. zazyczył sobie cv po francusku- to mu wymalowałam. zapytałam tez w mailu, gdzie, co i za ile (oczywiscie, w bardziej dyplomatyczny sposób), ale odpisał, ze 'wszystko w  swoim czasie", a ten czas za szybko nie nadejdzie, bo administracja francuska działa powoli.
moj szef sie chyba ucieszył na wiadomosc, ze chyba nie wyjade. rozumiem go- takiego wspaniałego pracownika by stracił ;)
minister zdrowia nadal nie wypowiedział sie na temat skrócenia czasu mojej specjalizacji. zreszta, nie wiem, czy mi to teraz potrzebne, skoro nie wiem, czy wyjade...
angielski idzie powoli. nadal jestem najgorzej mówiacą osoba w grupie. a egzamin ustny 4.12. only time will tell
;)
piątek, 19 listopada 2004, formaprzetrwalnikowa

Polecane wpisy

  • Wsi spokojna, wsi wesola

    Najpierw tsunami , potem trzesienie ziemi w Christchurch, potem szalony front atmosferyczny i grozba ogromnego cyklonu, teraz kolejne trzesienie ziemi, znow w

  • Koniec przetrwalnikowania cd.

    Krotki status update Jako ze nowy blog jeszcze nie gotowy do pokazania swiatu, a na gone_writing nie zawsze jest miejsce na tego typu wyznania, postanowilam wpa

  • Poczatek konca przetrwalnikowania

    albo: Getting there. No to Szczesliwego Wam zycze Nowego Roku. Oby byl lepszy niz zeszly, bo gorszy to juz chyba byc nie moze. Postanowienia noworoczne zrobione