Świata stan psychiczny
Blog > Komentarze do wpisu
NaNoWriMo

czyli NaNoDziny nowej nadziei.


Wszystkich Swietych i Halloween przebiegly zupelnie niepostrzezenie - kto by sie tym przejmowal, jak na dworze swieci slonce a niebo blekitne bez chmurki.

Odetchnelam z ulga po dyzurze, ktory rozpoczal sie sprawozdzaniem z tego, jak pacjent pobil pielegniarke tak ze trzeba bylo ja na neurochirurgie wiezc, a przebiegl pod znakiem poczucia, ze cokolwiek nie zrobie, to i tak to nie ma sensu, bo ci ludzie beda wracali, bo przestana brac leki, albo sie ich najedza naraz, albo znow beda pic/palic/unikac terapii. Bo zycie jest do dupy. I ja mam ich 'naprawic'? A jak, ja sie uprzejmie pytam?

Zasluzonego urlopu dzien pierwszy - NaNoWriMo i SoYouThinkYouCAnWrite dzien pierwszy. Na liczniku 2286 slow. I to mimo zalatwiania jakichs zaleglych pierdolow.
Nienajgorzej.

Ide spac z nadzieja, ze moze mi sie uda z tego klinicznego blednego kola wyrwac, ku nowym, pogodniejszym brzegom.

poniedziałek, 01 listopada 2010, formaprzetrwalnikowa

Polecane wpisy

  • Wsi spokojna, wsi wesola

    Najpierw tsunami , potem trzesienie ziemi w Christchurch, potem szalony front atmosferyczny i grozba ogromnego cyklonu, teraz kolejne trzesienie ziemi, znow w

  • Ironia losu

    About the importance of switching off your inner editor and ignoring the spellchecker Rozdzial 5 mojej ksiazki prawie skonczony. Wyglada na to, zepomysl z brani

  • Unhappily ever after

    czyli: Dlaczego nie potrafie napisac romansu Na dowod tego, ze pewne elementy warsztatu pisarskiego sa wspolne dla wszystkich gatunkow i typow literackich wybra

Komentarze
2010/11/01 23:55:47
E tam, psychiatrzy są potrzebni i pomagają. Chociaż najlepszy lek to chyba to: ;)
www.youtube.com/watch?v=iYOGV9T-84A

No dobra, jeszcze Anafranil.

Są to słowa misia pibolarnego, aczkolwiek nie z Anglii.
-
2010/11/03 10:14:25
sunum: dzieki za slowa otuchy i wsparcie - jak widac psychiatrzy tez tego potrzebuja :)
-
2010/11/10 18:59:25
Nieco zdystansowałbym się od konieczności tego 'naprawiania'. My patolodzy mamy z tym spokój -- z reguły kibicujemy nowotworom i innym ciężkim chorobom, zwłaszcza, gdy są rzadkie, kolorowe (pod mikroskopem), czy w jakiś inny sposób wyjątkowe.