Świata stan psychiczny
sobota, 08 stycznia 2011
Poczatek konca przetrwalnikowania

albo: Getting there.


No to Szczesliwego Wam zycze Nowego Roku.
Oby byl lepszy niz zeszly, bo gorszy to juz chyba byc nie moze.
Postanowienia noworoczne zrobione?

Ja mam, jak zwykle, dluga liste, ktora mozna podsumowac krotko: koniec z cierpieniami, koniec z byciem nieszczesliwa, koniec z przetrwalnikowaniem - The Time is NOW.
Oglaszam 2011 rokiem poczatku konca przetrwalnikowania.

Formaprzetrwalnikowa byla pomyslem na przetrwanie do wyjazdu z Polski, potem do zaadaptowania sie w UK. Pozniej okazalo sie, ze znaczaca role w moim poczuciu niedostosowania i nieszczesliwosci odgrywa moj zawod. A im wiecej o tym myslalam, tym bardziej bylam o tym przekonana. Stad narodzilo sie postanowienie porzucenia medycyny, a psychiatrii w szczegolnosci.

Ostatnich kilka tygodni spedzilam na intensywnym mysleniu Co dalej?
Negatywne emocje, ktore szarpaly mna przez ostatni rok wreszcie opadly, emigracyjne frycowe chyba zaplacone.  Przyszla pora, by cieszyc sie tym, co mam.
Co dalej?

Dalej to trzeba skonczyc z przetrwalnikowaniem i zaczac podejmowac konkretnie kroki.
Poniewaz wyszlo mi, ze z roznych powodow musze byc lekarzem przez nastepne 5-7 lat (optymistyczna wersja, wersja pesymistyczna 7-10), wiec moge zainwestowac czas i kase w wykorzystanie tego czasu w jakim sensownym celu.
A ze jedyna rola, w jakiej jestem w stanie przetrwac tyle czasu w medycynie to bycie managerem, rownie dobrze moge siegnac na najwyzsza polke i zrobic MBA.

Wyglada na to, ze jesli uda mi sie dostac i skonczyc, to MBA z triple Crown of Accreditations, jak Business School of The University of Acukland moze mi otworzyc wiele drzwi.

Poki co, musze czekac jeszcze rok, zeby zlozyc aplikacje, bo przepuscilam termin. Nie szkodzi. Tymczasem zajme sie ostro pisaniem. 2011 bedzie tez dla mnie rokiem publikacji.
Postanowilam tez, ze jesli na serio chce sie zajac pisaniem nonfiction musze zbudowac brand i platforme autorska. A jesli chce to zrobic, lepiej zrobic to zanim wyjdzie moja ksiazka.

Postanowilam wiec zbudowac i brand i platforme. Pierwszym etapem bedzie budowa nowego bloga, a ze nie jestem w stanie pisac, tweetowac, pracowac na caly etat i prowadzic trzech blogow - postanowilam zaprzestac pisania Formyprzetrwalnikowej.
Jak koniec przetrwalnikowania, to koniec przetrwalnikowania - pora sie przepoczwarzyc!

Jeszcze nie wiem, co sie stanie z tym blogiem. Mysle, ze zostawie go w blogosferze sobie i innym na pamiatke (mam z tym blogiem i Wami, Drogimi Czytelnikami tyle dobrych wspomnien zwiazanych, ze zasluguje to na oddzielny post!). Juz teraz moge powiedziec, ze ten nienarodzony jeszcze blog bedzie w tonie przypominal niektore wpiski z tego.

Zainteresowanych moimi przemysleniami na temat stanu psychicznego swiata prosze o cierpliwosc i wyrozumialosc.

I'm getting there

:)