Świata stan psychiczny
piątek, 28 kwietnia 2006
Short summary
A oto krotkie podsumowanie problemow, z jakimi borykaja sie tutejsi fachowcy od glowy i duszy na ramieniu, w kolejnosci czestotliwosci wystepowania:
- sad
- bad
- mad

by: [Dyr]

;)
14:43, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 10 kwietnia 2006
'Zapomniał, nie przyszedł..'
- Ah, have you applied for your job - zapytał mnie po dzisiejszym zebraniu Dyr
- My job? Apply? - zapytałam zaskoczona, że w ogóle muszę złożyć aplikację - A do kiedy jest termin?
- W przyszły piątek. Zapomniałaś?

W pewnym sensie zapomniałam. A właściwie: myślałam inaczej. No bo skoro to jest 'my job', to po cholerę mam składać aplikację??...
Taaa, wiem, też muszę przejśc przez całą procedurę- to logiczne, ale mój mózg odwalił już robotę- niech inni sobie aplikują. Ja nie muszę. Ja już mam tę robotę.
;)
Ale ja też muszę. Bo ja mam tę robotę tylko do 26 maja.
W związku z tym w popłochu czytałam dziś ogłoszenie, przeglądałam job description. Wysłałam też maila do naszego HRu, żeby mi przesłali application form.
Czasu mam niewiele, bo Dyra w przyszłym tygodniu nie będzie, a chcę, żeby sprawdził moją aplikację.
Piątek - bank holiday.
Dyr więc musi dostać moje dokumenty najpóżniej w czwartek.
Środę mam zawaloną pacjentami, nie dam rady tego przełożyć.
Jedyny czas - jutro.
A zatem: jutro ja będę ważniejsza od moich pacjentów.

Jutro zamierzam nie przyjśc do pracy z powodu zapomnienia

;)
22:27, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (3) »
wtorek, 04 kwietnia 2006
Różne takie kwiatki

Od kilku tygodni wytrwale chodzę na aerobik. Populacja aerobikowa jest, zapewne niezależnie od długości i szerokości geograficznej, w znacznej przewadze płci żeńskiej, stad pewnie moje zaintereswoanie jedynym osobnikiem płci męskiej bywającym na tych zajęciach.
No bo przecież nie z racji walorów intelektualnych, bo nie po to się w takich miejscach bywa. I nie ze względu na wygląd, o czym za chwilę.

Osobnik płci jest prawdopodobniej męskiej, aczkolwiek szacuję to jedynie na podstawie trzeciorzędowych cech płciowych (drugorzędowe ukryte są w luźnych gatkach).
Niski, krępej budowy, ciała bladawego i ciastowatego (większosć pań ma lepiej widoczną muskulatruę), nie gruby i nie chudy.
Lat około 30.
Włosy, koloru myszowatego, opadaja mu w loczkach od wysokosci łysinki do ramion (łysinka wielkosci spodka od filizanki), przedzielone są na srodku czoła waską przepaską frotte, koloru białego (taka a la Jane Fonda na starych aerobikowych zdjęciach).
Jeśli zaś chodzi o urodę, to mówiac wprost: brzydki jest jak psia kupa, wyłażąca spod śniegu po zimie.
brrr...

Najpierw pomyslałam, ze może facet chce w ramach kontrastu dla ćwiczen siłowych, wprawić się w aerobowych.
Potem pomyslałam, że może podkochuje się w instruktorce (ech, ona wygląda tak, jak wszystkie instruktorki aerobiku z kolorowych gazet). Ale dośc szybko okazało się, że nie zwraca na nią większej uwagi. Na resztę wymachujących rączkami i nóżkami kobietek też nie.
Na homo nie wygląda.
O co więc chodzi??
Wczoraj podejrzałam, na kogo zwraca uwagę.
Stał przy lustrze, wykonując niby 'zalecane' ruchy, ale inaczej- bardziej przyjmując pozy.
Wyraźnie był zachwycny efektem.
Całościowym efektem chyba.

Wiem, nie powinno się wyśmiewać z -jak ich mój miłosierny ojciec (i pewnie zwolennicy niejakiej Madzi z pewnego radia) nazywa- nieszczęśliwych ludzi.
Nawet jeśli oni sobie sprawy z tego 'nieszczęscia' nie zdają?
Ale jeśli oni są z tym szczęśliwi?
Jeśli oni są ze sobą szczęśliwi?
To co?

Biedny mały narcyzek?

;)

23:10, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (2) »