Świata stan psychiczny
wtorek, 30 maja 2006
Kupuję dom.

Bardzo dziwne uczucie: własnie kupuję dom. Jestem w tym kraju od niecałego roku i stać mnie na to, zeby bank zapłacił mi za dom.

Oferta została złożona w sobotę, zaakceptowana jakieś poł godziny później.
dzis od rana załatwiłam solicitora i mortgage. I 'ruszyla maszyna po szynach...', mam nadzieję ze nie ospale. Wyprowadzić sie musimy do 23.07.06.

Przy okazji kredytu na dom mój bank, który zdecydował sie dac mi kredyt na 200.000GBP, mimo ze nie mam nadal stałego kontraktu, zmienił mi status z szraczka na vipa, dajac jakies wypasione konto, wypasione karty plastikowe z pieniędzmi, tzw osobistego managera, tanszy mortgage a w ogole bez dodatkowych opłat i jeszcze kupę gadzetów jak np travel insurance dla całej rodziny gratis i lepszy procent na oszczędnosci. Strasznie dziwnie się tam czułam.

TP się smieje, że przezywam konflikt 'dziewczęcia ze wsi' z 'panią doktór'.
Mozliwe. hehe.
W koncu jeszcze rok temu miałam tylko długi i niespłaconą kartę kredytową.
Dziś facet namawiał mnie na inwestycje, bo przy moich dochodach nawet nie zauważe raty kredytu...
Oby.

;)

23:23, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (30) »
czwartek, 25 maja 2006
Byłabym dobrą... gdyby nie...
Tak mi sie jakos skojarzyło: byłabym byc moze dobrym muzykiem, gdyby nie wrodzony brak poczucia rytmu. Musiała porzucic mysl o karierze na estradzie, kiedy na egzaminie do klasy spiewu 'wyłożyłam' się na jakies nędznej triolce - po prostu zgubiłam się kompletnie.

Dziś odebrałam moje zdjecia z labu. I: rozpacz! oraz: tragedia! Czy ja naprawde nie potrafię ustawic kadru po prostu PROSTO???
Dramat.
Dobrze, ze w programach graficznych istnieje mozliwosc obracania zdjęc o dowolną ilosc stopni - narzędzie w sam raz dla mnie.
Pewnie byłabym niezłym fotografem, gdyby nie mój astygmatyzm, albowiem to jego winię za moją nieumiejetnosc ustawienia kadru prosto: ja po prostu tego nie widzę.

Ku pamięci smętna maleńka, prostowana cyfrowo ;) stokrotka:

23:33, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (7) »
środa, 24 maja 2006
Firmy farmaceutyczne korumpują lekarzy
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3365463.html

Straszne, normalnie straszne!!! Bezwzględni reprezentancji handlowi i biedni, torturami zmuszani lekarze.
A skad się to wzięło, o, oburzony wiceministrze Pinkasie?
A stad, że lekarz sobie ZAŻYCZYŁ dostać kasę, sprzęt do gabinetu, sponsoring zagranicznej konurencji. A że za to tylko trzeba wypisywać leki firmy X? drobiazg, zrobi się.
Ja się zawsze zastanawiałam, jak oni to robią - że niby tak wprost? bez ogródek: chcę to-a-tamto?
Podobno własnie tak. Jeden z moich dawnych sprytnych kolegów opowiada bez skrępowania, jak zażyczył sobie  zestawu kina domowego w zamian za wypisywanie leków danej firmy...

O, tempora! o, mores!
O, jak dobrze, ze mnie już tam nie ma.
Tutaj nie można przyjąc od repa nic wiecej niż tylko długopis; resztę prezentów trzeba raportować przełożonym.
08:06, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 22 maja 2006
Audiotele

Z cyklu: z ciekawostek lokalnych.


BBC zapowiada nową serię filów Davida Attenborough pt "Are we changing Planet Earth?'

David Attenborough a własciwie:
Sir David Frederick Attenborough, OM, CH, CVO, CBE, FRS (born on May 8, 1926 in London, England) is one of the world's best known broadcasters, humanists and naturalists. Widely considered one of the pioneers of the nature documentary, he has written and presented nine major series (with a tenth in production) surveying nearly every aspect of life on Earth. He is also a former senior manager at the BBC, having served as controller of BBC2 and director of programming for BBC Television in the 1960s and 1970s.
[źródło: Wikipedia]

Jest ikoną telewizji, nie tylko wyspiarskiej- światowej. Jego filmy przyrodnicze powtarzane co jakis czas w BBC oglądają miliony, kopie na DVD a wczesniej na video sprzedają się swietnie a w wypozyczalniach trzeba się na nie zapisywać w długie kolejki (wiem cos o tym - czekamy już drugi miesiac).

Film: "Are we changing Planet Earth" pojawi się we środę - a jego 'zajawki' pokazuje bbc od kilku dni - po nich zaś konkurs Audiotele z następujacym pytaniem:
Która z wymienionych 'celebrity' ma ekologiczny samochód?

Czy w Polsce konkursy AT tez już dotarły do takiego poziomu?

23:08, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (4) »
czwartek, 18 maja 2006
Różnica

Z cyklu: ludzie to mają pomysły.


Wczoraj na basenie minęłam się z panią w wieku mocno zaawansowanym (czyli po 60-tce), wchodzącą do basenu w następującym ekwipunku:
- kostium kąpielowy dwuczęsciowy, kwiecisty, z górą wiązaną na szyi
- duże kolczyki w kształcie kół
- duże okulary. przeciwsłoneczne. takie modne: ze szkłami konczacymi sie w okolicach uszu.


Hmm.. to jaka jest róznica między plażą a basenem?

;)

23:45, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 15 maja 2006
Pod górkę
albo: dlaczego forma w kiepskiej formie.

Wszystko zaczęło się psuc w ubiegły piątek, kiedy to okazało sie,z e interview jednak nie odbedzie się jak zaplanowano 18.maja.
Nie mogą zebrac wszystkich członków panelu.
Po powrocie z pracy, juz zestresowana, zastałam list od agencji nieruchomosci, informujacy mnie, ze w zwiazku z zyczeniem włascicielki domu chcą przyjsc i zrobic ocenę wartości nieruchomości. Oczywiscie, klucze dostaną, ale jesli zyczę sobie byc przy tym, to proszę zadzwonic, itd.
Zyczyłam sobie.
Zyczyłam sobie takze wiedziec, o co chodzi i jak to ma się do nas, wynajmujacych rzeczony dom.
Otóz okazało się, ze landlady chce sprzedać dom.
A jak się zdecyduje, to dostaniemy 2-miesieczne wypowiedzenie.
Co oznacza: szukanie domu. ale juz nie do wynajęcia - bo to bez sensu, do kupienia, skoro i tak chcemy kupic.
ZAdzwoniłam więc umówic sie w kilku agencjach nieruchomosci w celu przedyskutowania kredytu i takich tam róznych. Zapytałam przy okazji, ile czasu zwykle potrzeba by kupic dom i sie do niego wprowadzić.
6 do 8 tygodni, czyli 2 miesiace. Czas zalezy od róznych czynników, między innymi tego, jak szybko mój pracodawca odpowie na prosbe o referencje i pewnie prognoze zarobków.
zaczyna płynąc od zaraz.
Mój kontrakt wygasa 26.05.06.
A tutaj jeszcze HR pisze mi dziś, ze interwiev prawdopodobnie obędzie się na początku czerwca. Całe dwa a moze nawet trzy tygodnie później.
Czas ten zostaje odcięty z i tak już za krótkiej kołderki.

No, pod górkę, karrwa mam, pod górkę.
A ja tak nie lubię gór.

:-/


ps. Fort Wiliams: widok na Ben Navis:
23:21, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (9) »
niedziela, 14 maja 2006
O różnych znaczeniach słowa 'park'
Park - po polsku miejsce, gdzie jest dużo zieleni, drzew, krzaków, kwiatów, ptaków, ławeczek, ścieżek i innych zjawisk przyrodniczo-cywilizacyjnych umozliwiających współistnienie obu aspektów oraz podziwianie przyrody przez cywilizację i odwrotnie.

A zatem wybraliśmy się do miejsca zwanego Gosforth Park, gdzie -jak głosiła wieśc gminna, mieści się rezerwat przyrody: http://www.nhsn.ncl.ac.uk/index.html (dla uwiarygodnienia)
Zabraliśmy w oną podróż torbę wyładowaną zakupionym w tym tygodniu Sprzętem Do Fotografowania Biedronek i Stokrotek, z zamiarem zrobienia tzw 'rozruchu'.
Niestety, w miejscu oznaczonym licznymi tablicami z napisem 'park' znaleźliśmy, jak następuje:
1. Public Car Park - sztuk mrowie a mrowie
2. Coach Park - j/w aczkolwiek mniej
3. Golf Club + Car Park
4. Tereny wyścigów + Car Parks.
A pomiędzy drzewa i krzewy, odgrodzone od asfaltowych drózek płotem.

Gwoli wyjasnienia informuję, ze w dniu wyprawy w rzeczonym miejscu znajdowały się dzikie tłumy obywateli w wieku najrózniejszym, nawyrażniej biegających (Children's Cancer Race) oraz ich miriady samochodów, z bagażników których niebiegający spożywali tradycyjne fish and chips.

Poczułam się nabita w plastikową butelkę.

:(
23:42, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (2) »
piątek, 12 maja 2006
D'you know what time is it?
Albo: to mi sie podoba!

Od jakiegos czasu biegam. Kolejna proba zrzucenia kilogramow nabytych z powodu 'heathrow fat injection syndrom'.
Biegam glownie rano, przed praca. Nigdy nie lubilam biegania, bo meczace to strasznie, efekty niewielkie i na dodatek te komentarze... 'O, grubas biegnie... patrzcie jak mu sie sadlo trzesie' albo 'Szybciej, szybciej...'

Poniewaz juz nie mam wielkiego podworka do biegania po nim w kolko, biegam od domu,w strone morza, wzdluz boiska i cmentarza - piekna trasa! Sporo osob nia biega.
Jak dotad jedyne reakcje, z jakimi sie spotkalam to 'hello', usmiech albo chociaz pozdrowienie dlonia od innych biegajacych (sama sie z tym wyrywam, kiedy widze innych szalencow, ktorym tak jak ja chce sie biegac rano ;))
A od mijanych ludzi:
- Oh, I wish I could  run - powiedzial dziewczyna spacerujaca szykim krokiem - Ledwie sie zmuszam sie do chodzenia na spacery (to walk).
Nawet mijane nastolatki nie zwracaja na mnie specjalnej uwagi.

A dzis rano jakis starszy pan z psem zapytam mnie, gdy przebiegalam obok:
- D'you know what time is it? Zwolnilam i spojrzalam skonsternowana na niego a potem na zegarek.
- Powinnas byc o tej porze jeszcze w lozku - usmiechnal sie i mrugnal do mnie zyczliwie okiem.
Zasmialam sie i pobieglam dalej.

To mi sie podoba :)
12:47, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (12) »
czwartek, 11 maja 2006
W związku z coraz częstszym ostatnio

poddawaniem w conajmniej wątpliwośc moich talentów fotograficznych, postanowiłam usunąć corpus delicti.
Dodam jeszcze tylko (uprzejmym, acz wyniosłym tonem), że nadal cwiczę swoje umiejętności, tak jak Pewne Osoby zapewne ćwiczą sie w odróznianiu kwiatów sztucznych od prawdziwych.
Oraz, że zakupiłam kolejne tony sprzętu, w tym kilka rolek SuperHiperWypasionego filmu (dla 'cyfraków': to, co oryginalnie służy do rejestrowania obrazu), który własciwie już przestano produkować - żeby sobie mogła wypróbować i potem opowiadać o tym wnukom i prawnukom.
A zatem ostrzegam, ze kolejne moje prace będą się pojawiać na tym bolgu, bez względu na kometarze.
Prawdziwa cnota, jak wiadomo, krytyk się nie boi.


ps. No, chyba, ze była to krytyka natury, że wyprodukowała takie sztuczne krokusy.

;)

21:17, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (6) »
piątek, 05 maja 2006
O długości krótkich list, rosnących szansach i nadziei
- Oh, by the way: the interview will be on 18th of May. You are shortlisted - poinformował mnie Dyr
- How short is this shortlist? - zapytałam z nadzieją, że bardzo.
- Huh, you're the only candidate.

Uff, to wyraźnie zwiększa moje szanse na otrzymanie tego stanowiska, i choć przyszłośc nieco zamglona, łódeczka nadziei kołysze się na falach tego spokojnego jeziora ;-)

Fort Wiliam, wejście do Kanału Kaledońskiego:
08:12, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2