Świata stan psychiczny
wtorek, 20 października 2009
Tlusty wrobel w garsci

Czyli: Update

Rozwalili mnie, kiedy zaproponowali, ze zaplaca takze za bilet dla kota i wysla taksowke na lotnisko, zeby zabrala cala nasza radosna rodzinke do wynajetego umeblowanego mieszkania.
A poza tym byli o wlos szybsi w skladaniu mi oferty pracy i nie przeszkadza im fakt, ze na specjalistycza rejestracje musze troche poczekac - chca mnie nawet na ogolnej.

A zatem dyrektorem medycznym to juz chyba w tym zyciu nie zostane.
Trzeba bedzie znow zagryzc zeby i wytrzymac. Bedzie za to mniej stresu, i -mam nadzieje - wiecej czasu na pisanie.

Ahoj, nowozelandzka przygodo!

Zaczynamy odliczanie.

sobota, 17 października 2009
Przetrwalnikowanie

Znow przetrwalnikuje.

Tym razem w oczekiwaniu na decyzje Nowozelandzkiej Izby Lekarskiej o tym, czy uznaja mi moje polskie kwalifikacje. Urzedniczka zajmujaca sie moja sprawa w miedzyczasie wyjechala sobie na urlop a po powrocie przyslala mi informacje, ze nie sa pewni czy uznja mi kwalifikacje, bo zdobylam je w kraju, ktorego system ksztalcenia lekarzy nie jest poki co uznawany przez NZ za kompatybilny. Dokladnie tyle, co i ja wiedzialam po zrobieniu krotkiego testu na ich stronei interenetowej.
Ale dodatkowe informacje, ktorych sobie zazyczyli wysle im.

I bede przetrwalnikowac dalej.

Troche mnie to martwi, bo wbrew biologii, przetrwalnikowanie pozera mnostwo mojej energii i szkodzi zyciu.
Nie mozna przeciez spedzic zycia ciagle na cos czekajac.




Ps. update w/s ofert pracy i backdate z najnowszych 'ostatnich podrozy po Europie' juz wkrotce.

12:45, formaprzetrwalnikowa
Link Komentarze (9) »